O hobby…
O hobby…
Ono również zmieniało się wraz z upływającym czasem. Ale po kolei…
Kiedy…?
Od drugiej klasy szkoły podstawowej moim największym hobby była piłka nożna. Grałem w nią w najlepszym Klubie sportowym w Tomaszowie Mazowieckim to jest w RKS Lechia Tomaszów Maz. (później nazwa zmieniała się- ale Klub pozostawał ten sam).
W drużynie seniorskiej debiutowałem jeszcze za czasów kiedy Klub był w III lidze piłkarskiej. Mam zatem na koncie występy jako „młodzieżowiec” w polskiej III lidze piłkarskiej.
Oprócz powyższego do moich niewątpliwych osiągnięć zaliczam występy w kadrze makroregionu centralnego u trenera Andrzeja Rydza.
Podsumowując te piętnaście lat na boisku – cieszę się, że mogłem zaistnieć w tym społeczeństwie sportowym i przez to poznać tak wielu różnych ludzi.
Kto…?
Zdecydowania – TATA! To on zaprowadził mnie na trybuny, na pierwszy mecz jaki widziłem na żywo. Pamiętam była wiosna … ciepłe wiosenne powietrze i TŁUM ludzi patrzących na biegających po boisku piłkarzy. Zrobiło to na mnie ogromne wrażenie. Już wtedy wiedziałem, że chce grać tak jak oni! No i się zaczęło! Później tata zaprowadził mnie na pierwszy trening… i od tego czasu starałem się być na każdym treningu (jak teraz patrze na to z perspektywy czasu to mam wrażenie, że to była najcięższa praca w moim życiu). Jednym słowem do tego hobby (jeśli można to tak nazwać) najbardziej przyczynił się mój tata. Dziękuję mu za to…!
To nie jedyne moje hobby – CHOĆ MUSZĘ PRZYZNAĆ – NAJWIĘKSZE – ale już mam ten etap życia za sobą – już nie gram w piłkę.
Tata też przyczynił się do rozwinięcia mojego drugiego hobby jakim jest mototryzacja. Ale nie mówię w tym miejscu o sporcie samochodowym tylko takie zwyczajne dbanie o stan techniczny swojego samochodu oraz o jego wygląd zewnętrzny. Muszę przyznać, że zabiera mi to sporo czasu… ;-) To zainteresowanie raczej chyba nie prędko się skończy! … i dobrze bo lubię to!
Rzecz jasna mam też inne hobby – ale to może raczej z racji wykształcenia i po części zawodu wykonywanego … to elektronika … a konkretnie informatyka. W tej dziedzinie świat tak szybko się zmienia, że żeby być w miarę na bieżąco to trzeba bardzo dużo czytać no i troszkę praktykować oraz … kupować :) …. To zainteresowanie również nie prędko się skończy! Można zaryzykować stwierdzenie, że chyba nie przestanę się tym interesować…
Dlaczego…?
Na tak postawione pytanie ( w tym kontekście) – nie ma jednoznacznej i prostej odpowiedzi. Po trosze dlatego, że ogólnie rzecz ujmując warto mieć zainteresowania po to żeby rozwijać się, po to żeby zawsze byo co robić, po to żeby było do czego wracać … jak przeminą czasy „świetności” … to taka w skrócie moja odpowiedź na pytanie „Dlaczego…?” w kontekście hobby…


